Włochy – informacje praktyczne

Wróć do: Włochy  ➡ 

UWAGA: Informacje praktyczne pochodzą z późniejszych naszych wyjazdów z 2014 i 2015 r.

Czas: we Włoszech obowiązuje taki sam czas jak w Polsce

Napiwki: 

Nie mieliśmy okazji zbyt często dawać napiwków. Jedynym miejscem były restauracje i bary. We Włoszech napiwek najczęściej wliczony jest w cenę pod nazwą “coperto”, aczkolwiek tak jest na południu Włoch, bo np. w Rzymie najczęściej nie ma takiej pozycji na rachunku.

Transport:

Drogi

We Włoszech jest bardzo dobrze rozwinięta sieć autostrad. Są drogie, ale stosunkowo wygodne. Warto z nich skorzystać, bo drogi zwykłe są raczej wąskie, zatłoczone i często po górach. Natomiast na autostradach jest mnóstwo tuneli. Płatność odbywa sie w różny sposób (z góry za dany odcinek lub na podstawie biletu). Na południu zdarzają się autostrady bezpłatne. Na autostradach jest dużo fotoradarów i odcinkowych pomiarów prędkości, a nie zawsze do końca jest jasne, jaką prędkością można jechać.

Komunikacja miejska w Rzymie

Metro jeździ bardzo często, ale w godzinach szczytu jest niezwykle zatłoczone. Niestety obecnie są w zasadzie dwie linie metra, bo trzecia nadal jest w budowie i nie dociera do centrum, w związku z tym nie wszędzie można dostać się metrem, pozostaje spacer lub autobus, czy też tramwaj. Bilety na całą komunikację można kupić w automatach, które przyjmują monety i banknoty oraz wydają resztę. Normalny bilet tygodniowy kosztuje 24€, a pojedynczy 100-minutowy kosztuje 1,50€. Autobusy są jeszcze bardziej zatłoczone niż metro i z powodu korków, niepunktualne. Tramwaje to całkiem ciekawa opcja, ale kursują poza centrum, w zasadzie można dojechać tramwajem do metra i dalej metrem do centrum. Na bilet komunikacji miejskiej w Rzymie można dojechać aż do Ostia Antica oraz nad morze do Lido di Ostia (równiż całodzienny, czy też tygodniowy).

Transfer z lotniska:

Możliwości jest kilka: autobus (tani, ale stoi w korkach), pociąg (szybki, ale dość drogi, zwłaszcza w kilka osób), taxi (drogo, ale można rozłożyć na kilka osób), transfer z hotelu, czy też apartamentu (skorzystaliśmy i jest to bardzo wygodna, i całkiem dostępna cenowo opcja – dla 6 osób znacznie taniej niż pociąg – 65€ za całego busa dla 6 osób).

Stragan z makaronami na Campo de Fiori w Rzymie
Stragan z makaronami na Campo de Fiori w Rzymie

Jedzenie:

Włoską kuchnię chyba każdy zna i lubi. Króluje pizza i wszelkiego rodzaju makarony czyli pasty. Rzadziej można trafić na ravioli (małe pierożki), gnocchi (podobne do polskich kopytek), czy choćby lasagne. Jedno jest pewne, że trudno trafić na kompletnie złe jedzenie. We Włoszech spokojnie nastawić się można na kuchnię prostą i smaczną. Jeżeli chodzi o ceny to nad morzem jest drogo, znacznie taniej jest w dużych miastach, np. w Palermo, czy w Rzymie (oczywiście nie w ścisłym centrum lub przy atrakcjach turystycznych).

Odrębnym tematem są pory jedzenia. Włochy to specyficzny kraj i trzeba pamiętać, że obiad, czyli pranzo (czyt. pranco) serwuje się nie wcześniej niż o 19-tej, a w zasadzie na południu nie wcześniej niż o 20-tej. W ciągu dnia (dla nas w porze drugiego śniadnia, czy jak kto woli lunchu) można zjeść przekąski takie jak: calzoni (coś jak nasze pierogi z pieca), arancini (kule ryżowe z nadzieniem w środku) i pizzette (małe pizzerinki) i inne pyszności. Poza tym można zjeść ciastka, które są bardzo pyszne, słynne włoskie lody i do tego wypić doskonałą kawę.

Noclegi: 

We Włoszech nocowaliśmy na campingach (z wyjątkiem Matery), które są na przyzwoitym poziomie, z wyjątkiem campingu, na który natrafiliśmy przypadkiem, nie mogąc skorzystać z wcześniej zaplanowanego (był zamknięty). Tym samym możemy polecić wszystkie campingi podane w naszym tekście poza Campingiem Prajola w Palmi, który przede wszystkim miał niezwykle nędzne sanitariaty. B&B Fiorentini w Materze jest niezwykle klimatyczne, świetnie wyposażone i bardzo czyste, ale niezbyt tanie, do tego przemiły właściciel, który mówi wyłącznie po włosku, ale za to robi pyszną bruschettę na śniadanie 🙂 Polecamy.

Będąc w Rzymie z rodzicami skorzystaliśmy  z apartamentu Lucky Holidays na Via Degli Equi w dzielnicy San Lorenzo, który był bardzo ładny i przestronny (140 m2), posiadał 3 sypialnie, 3 łazienki oraz salon z aneksem kuchennym. Obiekt godny polecenia i świetnie wyposażony. Zapłaciliśmy za niego na tydzień dla sześciu osób 1190 € + podatek miejski (3,50 € za osobę/dobę).

Klimat i ubranie: 

Włochy zarówno w sierpniu jak i we wrześniu to bardzo ciepłe miejsce, więc generalnie wystarczą letnie ubrania. Na Sycylii w tym miesiącu deszcz to raczej rzadkość. Zawsze jednak może trafić się jakaś niespodzianka, więc parasol i cieplejsze ubranie wskazane 🙂 Uwaga, może się przydarzyć, że nie zostanie się wpuszczonym do kościoła w krótkich spodenkach i bluzce na ramiączkach.

Ludzie:

Włosi jak to Włosi, energiczni, uśmiechnięci, sympatyczni, pomocni, trochę głośni, ale ogólnie fajni ludzie. Na południu czas jakby nieco wolniej płynie i ludzie są odrobinę spokojniejsi.

Przyroda na Palatynie w Rzymie
Przyroda na Palatynie w Rzymie

Przyroda:

Roślinność we Włoszech jest typowa dla klimatu śródziemnomorskiego. Spotkać można trochę egzotycznych jak dla nas roślin: palmy, opuncje, cyprysy oraz wszechobecne pinie.

Waluta:

We Włoszech obowiązuje euro.

Język

We Włoszech znajomość angielskiego nie jest powszechna. Niezwykle pomagają podstawy włoskiego, po pierwsze, czasem to jedyny język jaki zna nasz rozmówca, a po drugie stara sprawdzona zasada mówi, że turysta, który choć trochę mówi w lokalnym języku, jest lepiej postrzegany przez miejscowych.

Wróć do: Włochy  ➡