Turcja – informacje praktyczne

Wróć do: Turcja  ➡ 

Czas: w Turcji obowiązuje czas EET, czyli czas w Polsce +1 godzina (jeśli w Polsce jest 12:00 to w Turcji 13:00)

Transport:

Drogi

Drogi w Turcji mają bardzo dobrą nawierzchnię i najczęściej są dwupasmowe. Tylko drogi boczne są węższe, ale i tak mają dobrą jakość. Oczywiście zdarzają się drogi szutrowe, zwłaszcza w górach. Nam się przytrafiła przejażdżka szutrem łączącym dwie główne drogi (jadąc z Bodrum do Afrodyzji), wraz z przejazdem przez strumień… Co nas zadziwiło, to drogi przez góry często nie były poprowadzone serpentynami, lecz prosto, co oznaczało dosyć ostre podjazdy. Turcy jeżdżą dynamicznie i raczej nie przejmują się przepisami (zwłaszcza dotyczącymi prędkości i trzymania się swojego pasa). Jeśli Turcy zwalniają, to oznacza, że zaraz będzie stał radar 🙂 Na drodze “duży może więcej”, czyli kierowca ciężarówki i autobusu zawsze ma pierwszeństwo… W Turcji jest mnóstwo rond, aczkolwiek niekoniecznie miejscowym chce się na nich zawracać. Oznacza to, że nie jest wyjątkiem widok samochodu, czy też motocykla jadącego poboczem pod prąd… Jazda w nocy jest trudna, bo Turcy chodzą poboczem oraz często nie zapalają świateł.

Autostrady

Autostrady to osobny temat. Generalnie są dobrej jakości i niezbyt drogie, ale system poboru opłat jedyny w swoim rodzaj. Na stacji Shell należy zakupić kartę przedpłaconą, którą płaci się potem zbliżeniowo i “ładuje” także na stacjach Shell. Na autostradę można wjechać bez takiej karty, ale trzeba ją nabyć zaraz na pierwszej możliwej stacji, bo nie ma ich aż tak wiele. Bez karty zjechać z autostrady się nie da, bo są szlabany… Stan konta sprawdzamy na czytniku przy wjeździe (zielony kolor oznacza, ze wystarczy nam środków na przejazd danym odcinkiem).

Jedzenie:

Jedzenie w Turcji jest pyszne, choć o dziwo bardzo tłuste i raczej jednostajne. Królują oczywiście kebaby pod różnymi postaciami i z różnego rodzaju mięsa (baranina, wołowina, kurczak) – Döner Kebap, Iskender Kebap, czy też Osmanish Kebap. Z innych dań można zamówić choćby Saç kavurma, czyli coś w rodzaju gulaszu smażonego z warzywami na patelni. Ponadto zjeść można również rybę, czyli balik i popić ayranem, czyli dość płynnym i lekko słonym jogurtem. Jedno i drugie pycha! Z alkoholi dostępne jest piwo Efes oraz w Kapadocji smaczne lokalne wina. Ze słodyczy możemy polecić słodką, ale pyszną baklavę oraz skrzyżowanie żelków z cukierkami, czyli lokum w najróżniejszych smakach (trudno opisać, trzeba spróbować).

Podczas konsumpcji balika (ryba) z ayranem (jogurt) w Wąwozie Saklikent
Podczas konsumpcji balika (ryba) z ayranem (jogurt) w Wąwozie Saklikent

Noclegi: 

Był to wyjazd, na którym wypróbowaliśmy kilka rodzajów noclegów: campingi, hotele oraz pensjonaty. Campingi zaskoczyły nas pozytywnie, bo w większości były zadbane, z dobrymi sanitariatami i ładnie położone. Jedyny kiepski camping mieliśmy w Kapadocji, ale za to pod jedną ze słynnych skał i z przemiłymi, uczynnymi właścicielami. Z kolei hotele pozostawiają wiele do życzenia. Łazienki najczęściej były do remontu (dużo pleśni na ścianach i suficie). Pensjonaty oceniamy pozytywnie, choć standard był różny. Generalnie jest to kraj, w którym wbrew pozorom nie należy obawiać się o noclegi.

Klimat i ubranie: 

Z wyjątkiem Kapadocji podczas naszego pobytu na przełomie sierpnia i września, było gorąco i bezdeszczowo. Jedynym wyjątkiem były chłodne, czy wręcz zimne noce w Kapadocji, w przeciwieństwie do dnia, kiedy było goraco. Mimo, że jest to kraj muzułmański, nie czuliśmy się dziwnie chodząc w krótkich spodenkach, czy krótkich rękawach. Oczywiście do meczetów wchodziliśmy stosownie ubrani (długie spodnie, czy też spódnica oraz nakrycie głowy u kobiety).

Ludzie:

Turcy są przemili i zawsze chętni do pomocy. Do tego niezwykle wylewni. Mężczyźni powinni liczyć się z wyrażaniem sympatii poprzez uściski (my to nazywaliśmy miśkami), które są na porządku dziennym 🙂 Są także niezwykle gościnni i nikogo nie powinno dziwić, że zupełnie bezinteresownie poczęstują tradycyjną herbatą, czy też owocami (nam się to zdarzyło kilkakrotnie). Z drugiej strony należy wykazać czujność, bo Turcy mają skłonności do niezbyt chamskiego, raczej drobnego oszustwa… Nie jest to na szczęście nagminne.

Roślinność w Milecie
Roślinność w Milecie

Przyroda: 

Turcja to kraj dość urozmaicony, w którym króluje przyroda śródziemnomorska (zwłaszcza na wybrzeżu). W krajobrazie wewnątrz kraju dominują góry i pustkowia.

Język:

Dla większości Turków jedynym językiem jest turecki. Oznacza to, że często znalezienie kogoś, kto mówi po angielsku, a czasem po niemiecku graniczy z cudem. Jedynie obsługa ruchu turystycznego i to nie zawsze włada jednym z tych dwóch języków.

Waluta:

Walutą Turcji jest lira turecka (TRY). Walutę (euro) wymieniliśmy w banku, ale wybieraliśmy też gotówkę w bankomacie.

Wróć do: Turcja  ➡