Rzym rodzinnie – informacje praktyczne

Wróć do: Rzym rodzinnie  ➡ 

Czas: we Włoszech taki sam czas jak w Polsce

Napiwki: 

Nie mieliśmy okazji zbyt często dawać napiwków. Jedynym miejscem były restauracje i bary. We Włoszech napiwek najczęściej wliczony jest w cenę pod nazwą “coperto”, aczkolwiek w Rzymie najczęściej nie ma takiej pozycji na rachunku.

Transport:

Komunikacja miejska w Rzymie

Metro jeździ bardzo często, ale w godzinach szczytu jest niezwykle zatłoczone. Niestety obecnie są w zasadzie dwie linie metra, bo trzecia nadal jest w budowie i nie dociera do centrum, w związku z tym nie wszędzie można dostać się metrem, pozostaje spacer lub autobus, czy też tramwaj. Bilety na całą komunikację można kupić w automatach, które przyjmują monety i banknoty oraz wydają resztę. Normalny bilet tygodniowy kosztuje 24€, a pojedynczy 100-minutowy kosztuje 1,50€. Autobusy są jeszcze bardziej zatłoczone niż metro i z powodu korków, niepunktualne. Tramwaje to całkiem ciekawa opcja, ale kursują poza centrum, w zasadzie można dojechać tramwajem do metra i dalej metrem do centrum. Na bilet komunikacji miejskiej w Rzymie można dojechać aż do Ostia Antica oraz nad morze do Lido di Ostia (równiż całodzienny, czy też tygodniowy).

Transfer z lotniska:

Możliwości jest kilka: autobus (tani, ale stoi w korkach), pociąg (szybki, ale dość drogi, zwłaszcza w kilka osób), taxi (drogo, ale można rozłożyć na kilka osób), transfer z hotelu, czy też apartamentu (skorzystaliśmy i jest to bardzo wygodna, i całkiem dostępna cenowo opcja – dla 6 osób znacznie taniej niż pociąg – 65€ za całego busa dla 6 osób).

Jedzenie:

Produkty regionalne na Campo de Fiori w Rzymie
Produkty regionalne na Campo de Fiori w Rzymie

Włoską kuchnię chyba każdy zna i lubi. Króluje pizza i wszelkiego rodzaju makarony, czyli pasty. Rzadziej można trafić na ravioli (małe pierożki), gnocchi (podobne do polskich kopytek), czy choćby lasagne. Jedno jest pewne, że trudno trafić na kompletnie złe jedzenie. We Włoszech spokojnie nastawić się można na kuchnię prostą i smaczną. Jeżeli chodzi o ceny to nad morzem jest drogo, znacznie taniej jest w dużych miastach, np. w Palermo czy w Rzymie (oczywiście nie w ścisłym centrum lub przy atrakcjach turystycznych).

Odrębnym tematem są pory jedzenia. Włochy to specyficzny kraj i trzeba pamiętać, że obiad, czyli pranzo (czyt. pranco) serwuje się nie wcześniej niż o 19-tej, a w Rzymie od 19:30. W ciągu dnia (dla nas w porze drugiego śniadnia, czy jak kto woli lunchu) można zjeść przekąski. Poza tym można zjeść ciastka, które są bardzo pyszne, słynne włoskie lody i do tego wypić doskonałą kawę.

Nocleg: 

Skorzystaliśmy w Rzymie z apartamentu Lucky Holidays na Via Degli Equi w dzielnicy San Lorenzo, który był bardzo ładny i przestronny (140 m2), posiadał 3 sypialnie, 3 łazienki oraz salon z aneksem kuchennym. Obiekt godny polecenia i świetnie wyposażony. Zapłaciliśmy za niego na tydzień dla sześciu osób 1190 € + podatek miejski (3,50 € za osobę/dobę).

Klimat i ubranie: 

Włochy we wrześniu to bardzo ciepłe miejsce, więc generalnie wystarczą letnie ubrania. Zawsze jednak może trafić się jakaś niespodzianka, więc parasol i cieplejsze ubranie wskazane 🙂 Uwaga, może się przydarzyć, że nie zostanie się wpuszczonym do kościoła w krótkich spodenkach i bluzce na ramiączkach.

Ludzie:

Włosi jak to Włosi, energiczni, uśmiechnięci, sympatyczni, pomocni, trochę głośni, ale ogólnie fajni ludzie. Rzym to chyba jedyna metropolia, w której ludzie są tak samo mili i pomocni jak na prowincji 🙂

Przyroda:

Wszechobecne pinie w Rzymie
Wszechobecne pinie w Rzymie

Rzym to bardzo zielone miasto. Królują pinie, ale mnóstwo jest też palm i kwitnących roślin. Polecamy Ogród Botaniczny – Orto Botanico, w któym można obejrzeć całą gamę egzotycznych roślin.

Waluta:

We Włoszech obowiązuje euro.

Język

We Włoszech niezwykle pomagają podstawy włoskiego, po pierwsze, czasem to jedyny język jaki zna nasz rozmówca, a po drugie stara sprawdzona zasada mówi, że turysta, który choć trochę mówi w lokalnym języku, jest lepiej postrzegany przez miejscowych.

Wróć do: Rzym rodzinnie