Wróć do – Cypr i Cypr Północny
Czas: na Cyprze obowiązuje czas przesunięty o jedną godzinę w stosunku do Polski (latem UTC+2, zimą UTC+3). Oznacza to, że gdy w Polsce jest 12:00, na Cyprze jest 13:00.
Transport:
Po Cyprze najłatwiej poruszać się wypożyczonym samochodem. Obowiązuje ruch lewostronny, więc nie chcąc sobie utrudniać, warto rozważyć samochód ze skrzynią automatyczną. Wypożyczenie Peugeota 3008 na 10 dób kosztowało nas 1980 zł wliczając w to pełne ubezpieczenie. Drogi są dobrej jakości i to zarówno w państwie Cypr, jak i w Cyprze Północnym.
Przed wjazdem do Cypru Północnego trzeba pamiętać o trzech rzeczach. Po pierwsze należy zabrać paszport (nie jest to Turcja!), po drugie trzeba wykupić do wypożyczonego samochodu specjalne ubezpieczenie w cenie 20 € za trzy doby, a po trzecie nie obowiązuje tu europejski roaming, więc stawki za korzystanie z telefonu komórkowego są bardzo wysokie. Dodatkowo nie ma możliwości kupienia na granicy lub w sklepie startera. Oznacza to jazdę bez nawigacji lub korzystając z map offline, zaczytanych wcześniej z użyciem WiFi.
Jedzenie:
Każda część Cypru ma swoją kuchnię, co do zasady w Cyprze jest to kuchnia grecka, a w Cyprze Północnym kuchnia turecka. Nie oznacza to jednak braku wzajemnych wpływów i w związku z tym w obu częściach można skosztować dań każdej kuchni, a co jeszcze ważniejsze nie należy oczekiwać, że danie greckie będzie identyczne jak w Grecji, a tureckie jak w Turcji. Tutejsze potrawy mają swoje, cypryjskie odmiany, a sposób przyprawienia mocno odmienny. Dzięki temu jest tu duża różnorodność potraw, a kuchnia nie powinna się znudzić nawet podczas dłuższego pobytu. Co do cen za obiad, to są one zbliżone do polskich, ale jest jeden haczyk. Można natknąć się na lokal, który ma zawyżone ceny dla turystów, no cóż taki urok.
Na Cyprze spróbowaliśmy potraw takich jak moussaka, doskonałą jagnięcinę w wersji kleftiko, dolmades będące gołąbkami w liściach winogron, grillowany ser halloumi, souvlaki, czyli szaszłyki, tureckie naleśniki gözleme, İskender kebap, keftedes będące klopsikami mięsnymi lub warzywnymi oraz stifado, czyli gulasz. Cypr jest także królestwem ryb oraz owoców morza i niemalże wszędzie można kupić te przysmaki.

Jeśli chodzi o słodycze, to są one bardzo słodkie, często w miodzie, ewidentnie inspirowane tureckimi, jak choćby baklawa. Oryginalnym przysmakiem są kandyzowane orzechy włoskie. Czarne kulki w słodkim syropie, to tak naprawdę całe orzechy, wraz ze skórką i łupiną, które stają się lekko chrupiące i mają niezwykły smak. Tego naprawdę trzeba spróbować, choć jest niesłychanie słodkie. Dostępne są też inne kandyzowane w ten sposób owoce, jak choćby arbuzy.
Z napojów nie można pominąć kawy cypryjskiej zwanej turecką, która jest tak naprawdę mocną i aromatyczną kawą „na fusy” oraz świeżych soków w części północnej, w szczególności soku z grantów. Z lekkich alkoholi do wyboru jest kilka gatunków lokalnych piw, dość lekkich lagerów oraz cypryjskie wina, szczególnie w Górach Troodos. Nieco mocniejsze jest słodkie, deserowe wino Commandaria o mocy 15%, uznawane za najstarsze wino na świecie oraz destylat w typie grappy – Zivania.
Noclegi:
W części cypryjskiej spaliśmy w kilku całkiem dobrych obiektach, aczkolwiek niezbyt tanich. Za 250-350 zł mieliśmy pokój z kuchnią lub aneksem oraz balkonem. Najlepszy apartament mieliśmy w Cyprze Północnym. Wszystkie kwatery były czyste, a standard co najmniej dobry.

Klimat i ubranie:
Cypr we wrześniu to bardzo ciepłe i suche miejsce, choć na wybrzeżu natrafiliśmy na niewielki deszczyk. W górach mimo wysokości, było tak samo gorąco. Wchodząc do meczetów i cerkwi, należy mieć okryte ramiona i nogi.
Przyroda:
Spodziewaliśmy się raczej wyschniętej wyspy, spalonej letnim słońcem, a w rzeczywistości tak wyglądały tylko niektóre części. W wielu miejscach rośnie sporo drzew, w tym palmy, cyprysy, eukaliptusy, a w górach cedry cypryjskie i czarne sosny. Rośnie tu także sporo zielonych krzewów, z których część obsypana jest kwiatami.
Fauna Cypru nie jest zbyt bogata. Osobiście zaobserwowaliśmy dużą jaszczurkę o nazwie hardun, a wysoko w górach muflona cypryjskiego oraz kilka gatunków ptaków. Na Półwyspie Karpas widzieliśmy dziko żyjące osły, a poza tym Cypr obfituje we wszędobylskie koty, których jest tu niezliczona ilość.

Ceny:
Ceny podczas zakupów w sklepach w Cyprze:
– woda mineralna 1,5l – 0,30 – 0,55€
– 2 bułki a’la bajgel – 0,79€
– 3 bułki burgerowe – 1,42€
– mała paczka oliwek – 1,59€
– ser Halloumi 0,225 kg – 2,59 – 3,40€
– lountza (schab wędzony w plastrach) 150 g – 3,20€
– lountza 100g – 5,80€
– dżem figowy 370 g – 4,30€
– feta 200g – 3,60€
– salami 100g – 3,30€
– papaya – 5€ za kg
– figi – 2€ za 0,5 kg
– ogórek świeży – 3€ za kg
– słoik orzechów kandyzowanych 300g – 6,80€
– wino Commandaria 0,2l – 4,99 €
– Zivania 0,35l – 6,35€
– Zivania 0,7l – 11,70€
Paliwo Pb95:
– Cypr – 1,36€/l
– Cypr Północny – 36,40 TRY/l
Waluta:
Walutą Cypru jest euro, a Cypru Północnego lira turecka (TRY). Euro na liry można bez problemu wymienić w kantorze tuż po przekroczeniu granicy. W obu częściach można płacić kartą, ale są miejsca, w których honorowana jest tylko gotówka. W części tureckiej z nadwyżką starczyło nam 100€ wymienione na liry.
Język:
Na Cyprze w państwie Cypr obowiązuje język grecki, natomiast w Cyprze Północnym używa się języka tureckiego. Co ważne, zarówno w jednej, jak i drugiej części nie było żadnych problemów, żeby porozumieć się po angielsku.