Ziemia Lubuska, Łużyce i Północny Dolny Śląsk

29.04.2017 – 03.05.2017 r.

29.04.2017 r.

Figura Chrystusa Króla Wszechświata w Świebodzinie
Figura Chrystusa Króla Wszechświata w Świebodzinie

Świebodzin – Wyruszyliśmy w podróż dość wcześnie rano, gdyż zamierzaliśmy odwiedzić aż sześć miejsc tego dnia. Rozpoczęliśmy od figury Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata w Świebodzinie, która wbrew wszelkim malkontentom robi naprawdę duże wrażenie. Jadąc do miasta, już z daleka widzieliśmy górującą  nad nim białą postać Chrystusa. Figura ma 36 m wraz z trzymetrową pozłacaną koroną i została zbudowana w 2010 r. z żelbetonu na sztucznie specjalnie w tym celu usypanym kopcu. Rzeźba jest o 3 metry wyższa od słynnego Chrystusa Odkupiciela w Rio de Janeiro i tym samym jest najwyższa na świecie. Skalę tej ogromnej budowli najlepiej ocenić widząc ludzi stojących pod nią lub samemu stając u stóp Chrystusa. Może to jedna z tych rzeczy, która pozostanie po nas potomnym…

Zamek w Sulechowie
Zamek w Sulechowie

Sulechów – Ruszyliśmy w dalszą drogę do pobliskiego Sulechowa, w którym znajduje się zamek z końca XIV w., zbudowany jako siedziba pełnomocnika margrabiów brandenburskich w miejscu pierwotnego, drewnianego zamku księcia głogowskiego Konrada III. W XIX w. został częściowo zburzony i przebudowany, a do warowni przylega dawny zbór ariański, dziś mieszczący kawiarnię. Obecnie w zamku znajdują się instytucje kulturalne, ale niestety budowla jest dostępna wyłącznie w dni powszednie, a my przyjechaliśmy w sobotę… Najbardziej efektowną częścią zamku jest ceglana wieża oraz skrzydło z ładnym szczytem. Całość jest łatwo dostępna z zewnątrz, a zaparkować można, na którejś z pobliskich uliczek, nam udało się na ulicy Magazynowej.

Kościół Nawiedzenia NMP - szachulcowy-drewniano-murowany w Klępsku
Kościół Nawiedzenia NMP – szachulcowo-drewniano-murowany w Klępsku

Klępsk – W drodze do Klępska spotkała nas ulewa, ale gdy już dojechaliśmy na miejsce, wyszło ładne słońce. W Klępsku stoi luterański kościół drewniany o konstrukcji ryglowej p.w. Nawiedzenia NMP z XVI w., aczkolwiek jest to efekt rozbudowy katolickiego kościółka z XIII w. Świątynia reprezentuje styl renesansowy, co widać szczególnie we wspaniałym wnętrzu ze 117–toma polichromiami ze scenami biblijnymi oraz inskrypcjami składającymi się z setek zdań i tysięcy wyrazów. Malowidła pochodzą z przełomu XVI i XVII w., a prócz nich wewnątrz zobaczyć można pierwotny ołtarz Matki Boskiej z Dzieciątkiem z 1400 r. oraz rzeźbę Marcina Lutra i ambonę z XVII w.

Polichromia Sąd Ostateczny w kościele w Klępsku
Polichromia Sąd Ostateczny w kościele w Klępsku

Co ciekawe protestanci nie usunęli oryginalnego ołtarza, a później katolicy nie usunęli rzeźby Marcina Lutra. Do wnętrza dostaliśmy się dzięki uprzejmym przewodnikom, których numery telefonów wiszą na drzwiach kościoła, a którzy z chęcią przychodzą, aby otworzyć świątynię turystom. Mogliśmy więc do woli oglądać przepiękne, unikatowe wnętrze kościoła i wejść na balkony oraz na galerię ponad ołtarzem, aby lepiej obejrzeć polichromię przedstawiającą Sąd Ostateczny.

Zamek w Krośnie Odrzańskim
Zamek w Krośnie Odrzańskim

Krosno Odrzańskie – Zamek piastowski z początku XIII w. zbudowany przez księcia Henryka Brodatego w Krośnie Odrzańskim znajduje się tuż nad samą Odrą. Przebudowany został w stylu renesansowym w XVI w. i stał się własnością elektorów brandenburskich oraz siedzibą wdów. Później przebudowany został w stylu barokowym, a następnie zamieniony na magazyny wojskowe i koszary. Od pierwszej połowy XX w. warownia jest siedzibą muzeum. Po rewitalizacji na przełomie XX i XXI w. zamek stał się siedzibą Stowarzyszenia Homo Artifex oraz Centrum Artystyczno-Kulturalnego „Zamek”. Mimo, że oficjalnie zamek powinien być otwarty dla zwiedzających, my trafiliśmy na dzień, w którym godziny otwarcia były skrócone… Pozostało nam zerknąć przez kratę na dziedziniec i obejść budowlę dookoła po dawnym bastionie, dzięki czemu mogliśmy ocenić stan zachowania budowli, który jest znacznie gorszy niż wydawałoby się od frontu.

Zamek w Lubsku
Zamek w Lubsku

Lubsko – W Lubsku zaparkowaliśmy pod samym zamkiem, który dziś pełni funkcję Domu Opieki Społecznej. Dokładny czas budowy warowni nie jest znany, wiadomo jedynie, że została zbudowana na miejscu grodu rycerskiego, a pierwsza informacja o niej pochodzi dopiero z 1588 r. Zamek jest na pewno starszy, gdyż posiada gotyckie relikty. Budowla od XVI w. była dwukrotnie przebudowywana, przez wieki zamieszkiwana przez możne rody, a po II Wojnie Światowej pełniła funkcję szpitala wojsk radzieckich, a następnie Domu Dziecka.

Renesansowy Ratusz i gotycki kościół na Placu Wolności w Lubsku
Renesansowy Ratusz i gotycki kościół na Placu Wolności w Lubsku

Obecnie jest to malowniczo położony wśród zieleni zadbany obiekt o bardzo urozmaiconej bryle, który z przyjemnością i całkiem swobodnie można obejrzeć ze wszystkich stron. Przejeżdżając przez Lubsko w poszukiwaniu zamku, zauważyliśmy całkiem atrakcyjną zabudowę starówki, poszliśmy więc ulicą Zamkową do okrągłej Baszty Pachołków przyklejonej do dużo nowszej bramy i dalej na Plac Wolności, gdzie stoi niezwykle interesujący kościół gotycki p.w. Nawiedzenia NMP oraz piękny renesansowy Ratusz z XVI w. Ciekawostką jest wejście do kościoła znacznie obniżone w stosunku do poziomu bruku, co świadczy o tym jak przez wieki podniósł się poziom ulicy.

Ruiny zamku w Otyniu
Ruiny zamku w Otyniu

Otyń – Kolejny zamek nie zachwycił nas niestety. W Otyniu znajdują się ruiny zamku rycerskiego z XV w., który w XVI w. przebudowano w stylu renesansowym na pałac, a w XVII w. na klasztor jezuitów. Dodatkowo wzniesiono nowy renesansowy budynek oraz w miejscu kaplicy kościół. Pod koniec XVIII w., po kasacie zakonu była to rezydencja magnacka, a po splądrowaniu przez wojsko radzieckie, warownia stała się siedzibą PGR’u i ostatecznie spłonęła w 1954 r. Odtąd zamek jest w ruinie, stał się własnością prywatną, jest otoczony szczelnym płotem i nie ma do niego żadnego dostępu. Co gorsza nie widać, aby przy budowli prowadzono jakiekolwiek prace renowacyjne, czy choćby zabezpieczające. Aż żal patrzeć, jak tak okazały zamek, którego ślady świetności można wypatrzeć na fasadzie (pilastry i ozdobne obramowania okien) w zastraszającym tempie niszczeje. Obeszliśmy ruiny na tyle, na ile było to możliwe i poszliśmy zobaczyć główny plac wsi, która przez 600 lat była miastem. Na Rynku znajduje się zadbany późnoklasycystyczny  ratusz oraz kolorowe kamieniczki.

Nowa Sól – Na tym wyjeździe nocleg zaplanowaliśmy w Nowej Soli, gdyż jest położona centralnie do obszaru, który chcieliśmy zwiedzić. Wybraliśmy doskonały Aparthotel Junior, mieszczący się w budynku dawnych zakładów obuwniczych Junior. Mieliśmy tu wszystko czego potrzebowaliśmy: dobrze wyposażony pokój z kuchnią, łazienką i przedpokojem, dwa markety w pobliżu, sklep mięsny i piekarnię tuż obok, a pod nami świetną pizzerię, w której zjedliśmy tego dnia obiad. W Risto Pizza Junior zamówiliśmy świetną przystawkę Involtini Bresaola e Ricotta, czyli zwinięta szynkę wołową z ricottą, podaną na rukoli i polana oliwą (18 zł), a na danie główne dwie pyszne pizze: Delicata (sos pomidorowy, mozarella, rukola, parmezan, pomidory cherry – 19 zł) oraz Bresaola e Parmigiano (sos pomidorowy, szynka wołowa, parmezan, pieprz, oliwa – 28 zł), a do tego piwo i dwa sosy: koperkowy Dressing Lavia i mega pikantny sos pomidorowy (każdy za 1 zł).

30.04.2017 r.

Pałac w Jakubowie
Pałac w Jakubowie

Kolejny dzień zaczęliśmy od poszukiwania zamku w miejscowości Modła. Trudno jednak znaleźć coś czego nie ma… Po wnikliwej analizie 😉 doszliśmy do wniosku, że jesteśmy w niewłaściwej miejscowości. Modła, w której znajdują się ruiny zamku jest oddalona o jakieś 50 km, czyli poza obszarem obecnego wyjazdu.

Jakubów – Za to kolejny zamek–pałac rodu Unwurde w Jakubowie znaleźliśmy już bez problemu. Ruina pałacu z I połowy XVI w., przebudowanego w stylu neogotyckim w XIX w. stoi w parku i jest dobrze widoczna z drogi. Budowla jak wiele okolicznych nie miała szczęścia i podczas przejścia frontu w 1945 r. została splądrowana i spalona. Dziś jest swobodny dostęp do zamku, choć oczywiście wisi duża tablica ostrzegająca o zakazie wstępu… To co pozostało to malownicze ruiny z dwiema cylindrycznymi wieżami.

Rezerwat Przyrody Buczyna Jakubowska w Jakubowie
Rezerwat Przyrody Buczyna Jakubowska w Jakubowie

Poza zamkiem w Jakubowie są też inne atrakcje: Sanktuarium Św. Jakuba w kościele z XIV w. o ciekawej konstrukcji składającej się z dwóch złączonych ze sobą kościołów i wielu epitafiów wmurowanych w fasadę oraz Rezerwat Przyrody Buczyna Jakubowska. Poszliśmy ścieżką prowadzącą przez rezerwat w poszukiwaniu niewielkich pozostałości XIV-wiecznego zamku. Po drodze minęliśmy źródełko Św. Jakuba, podziwialiśmy monumentalne buki, aż doszliśmy do miejsca, w którym prawdopodobnie stał zamek rozebrany pod koniec XIX w., składający się z murowanej, okrągłej wieży i drewnianych budynków mieszkalnych.

Zamek w Głogowie
Zamek w Głogowie

Głogów – Do Głogowa przyjechaliśmy specjalnie, aby obejrzeć zamek z II połowy XIII w. wzniesiony z fundacji księcia Konrada II syna Henryka Pobożnego. Była to wówczas wolnostojąca ceglana wieża otoczona drewnianymi budynkami i drewniano – ziemnymi umocnieniami. Zamek został rozbudowany przez Jana I w XV w. z wykorzystaniem wcześniejszych fortyfikacji. Później mieszkańcem głogowskiego zamku był Zygmunt Stary, który nie będąc jeszcze wówczas królem Polski odbudował zamek po wojnie z królem węgierskim Korwinem. Warownia została zniszczona na przełomie XVI i XVII w. i odbudowana na rezydencję i tę barokową postać ma do dziś. Podczas swojej kampanii rezydował tu sam Napoleon Bonaparte. Później w czasach pruskich zaadaptowano zamek na sąd, a w 1945 r. został zniszczony.

Most Tolerancji w Głogowie
Most Tolerancji w Głogowie

Od 1983 r. po odbudowie zamek pełni rolę muzeum, które mieliśmy okazję zwiedzić. Znajduje się tu ekspozycja Skarbu z Głogowa, czyli 20 tysięcy monet z niemal całego średniowiecznego świata oraz wystawa dotycząca obrony Głogowa w 1109 r. Ponadto obejrzeliśmy ciekawą wystawę czasową o głogowianach żyjących w mieście przed II Wojną Światową, w jej trakcie oraz po Wojnie wzbogaconą o multimedia i figury. Na koniec weszliśmy na wieżę, z której rozciągał się widok na odbudowane miasto, a w szczególności jego część będącą dawniej starówką Głogowa oraz przykuwający uwagę różowo-fioletowy most na Odrze, tuż obok zamku.

Budynek z reliktami zamku w Rudnej
Budynek z reliktami zamku w Rudnej

Rudna – Do Rudnej przyjechaliśmy w poszukiwaniu budynku, który zawiera w swej konstrukcji relikty zamku z przełomu XIII i XIV w. Dawniej była to własność książąt legnickich, a dzisiejszy wygląd w niczym nie przypomina średniowiecznej warowni, a bardziej przypomina atrakcyjny domek jednorodzinny w starym stylu.

Chobienia – Kolejnym celem tego dnia był zamek w Chobieni będący pod opieką Lubuskiego Stowarzyszenia Historycznego „Lubusz”. Początki warowni sięgają XIV w., jednakże obecna budowla pochodzi z XVI w. oraz następnych stuleci, gdy dobudowywano kolejne skrzydła.

Zamek w Chobieni
Zamek w Chobieni

W czasach świetności była to siedziba bogatych rodów, a dzięki temu, że nie została zniszczona podczas II Wojny Światowej zachowała się w całości. Od 1945 r. zamek nie jest użytkowany, a jedynie prowadzone są prace zabezpieczające. Próbowaliśmy się mailowo skontaktować z opiekunami warowni, jednakże odpowiedź otrzymaliśmy dopiero po powrocie z wyjazdu. No cóż może będzie okazja zjawić się tu kiedy indziej 🙂 Mimo, że zamek mogliśmy obejrzeć tylko z zewnątrz, wywarł na nas duże wrażenie. Ucieszyliśmy się, że dostęp nie jest ograniczony i można swobodnie obejść budowlę dookoła.

Zamek w Czernej
Zamek w Czernej

Czerna – Na koniec dnia wybraliśmy się aby obejrzeć renesansowy zamek w Czernej zbudowany pod koniec XVI w. Zamek nie był przebudowywany, a jedynie w XVIII w. dodano mu jedno skrzydło. Aż do II Wojny Światowej znajdował się w rękach różnych rodów, a dziś jest również własnością prywatną przemiłych właścicieli, którzy chętnie po nim oprowadzają turystów i udostępniają pokoje na nocleg oraz inne pomieszczenia na wszelkiego rodzaju imprezy. Już po przekroczeniu drzwi wejściowych, wchodzi się do innego świata, w którym wszystko ma związek z przeszłością,

Zamek w Czernej
Zamek w Czernej

począwszy od niezwykle starannie i przy tym pięknie odrestaurowanych sklepień, przez kunsztownie odtworzone piece, epokowe meble, po niezliczone przedmioty użytkowe i bibeloty. Szczególnie zachwyciła nas sala gotycka, czeladna oraz autentyczna kuchnia. Generalnie ani jeden szczegół w zamku nie jest pozostawiony przypadkowi. Z kolei sama bryła jest również piękna, a na szczególną uwagę zasługują szczyty oraz renesansowy portal. Właściciele dbają również o piękne otoczenie, a warownia położona jest tuż nad odnogą Odry. Właściciel oprowadzając, opowiadał nam o historii zamku oraz piętnastoletniej jego restauracji.

Efektowny budynek na ulicy Moniuszki w Nowej Soli
Efektowny budynek na ulicy Moniuszki w Nowej Soli

Nowa Sól – Po powrocie do Nowej Soli udaliśmy się na spacer po mieście. Najpierw obejrzeliśmy plac Wyzwolenia z zadbaną zabudową, a potem ruszyliśmy ulicą Moniuszki i dalej Odrzańską wzdłuż portu w Nowej Soli, aż do Odry, gdzie w Tawernie Kapitańskiej zjedliśmy bardzo smaczny obiad, na który zamówiliśmy smażonego miętusa z opiekanymi ziemniaczkami i surówką (33 zł za osobę), a do tego wypiliśmy lane czeskie piwo Holba (jasne) i Litovel (ciemne). Wracaliśmy nabrzeżem portu, gdyż chcieliśmy zobaczyć jedyny w Polsce podnoszony (nie zwodzony!) most. Uwagę naszą przykuł także pomarańczowy budynek przy ulicy Moniuszki w stylu neogotyckim, wyglądający na jakiś urząd, ale najwyraźniej nim nie będący.

01.05.2017 r.

Zamek w Kożuchowie
Zamek w Kożuchowie

Kożuchów – Trzeciego dnia zwiedzanie rozpoczęliśmy od zamku książęcego Piastów głogowskich zbudowanego na przełomie XIV i XV w. w Kożuchowie. Później warownia podlegała władzy królów czeskich, a po nich stała się lennem we władaniu królów polskich. W XVII w. zamek przeszedł na własność prywatną i został przebudowany, a od 1687 r. w warowni znajdował się klasztor karmelitów. Po sekularyzacji zakonu budowla przeszła na własność wojska pruskiego. Pod koniec XIX

Piwnice zamku w Kożuchowie
Piwnice zamku w Kożuchowie

w. zamek kupiła gmina ewangelicka, która na miejscu kaplicy zbudowała kościół. W czasie II Wojny Światowej budowla nie uległa zniszczeniu, a przeznaczona została na mieszkania prywatne. Od lat 60-tych do 80-tych XX w. warownia była adaptowana na dom kultury oraz bibliotekę i pełni tę funkcję do dziś. Na miejscu byliśmy około godziny 9:00, ale zamek był już otwarty i przemiła Pani oprowadziła nas po korytarzach, kilku pomieszczeniach, zaprowadziła nas do kościoła oraz do piwnic. Jadąc przez Kożuchów widzieliśmy, że jest to całkiem ładne miasteczko, w którym zachowały się po części kamienne mury obronne oraz ładny gotycki kościół p.w. Matki Boskiej Gromnicznej, dolna kondygnacja oraz wieża ratusza i trochę kamieniczek.

Pałac w Żaganiu
Pałac w Żaganiu

Żagań – Zaparkowaliśmy bezpośrednio przed zespołem pałacowo – parkowym w Żaganiu i weszliśmy po mapkę miasta do punktu informacji turystycznej tuż przy bramie do pałacu. Pierwotny zamek książąt żagańskich istniał od XIV do XVI w., ale niestety został zniszczony i na jego miejscu od 1629 r. zaczęto budować pałac barokowy z inicjatywy Albrechta von Wallensteina, który kupił księstwo żagańskie od cesarza Ferdynanda II Habsburga. Później pałac przechodził z rąk do rąk. Niestety nie mieliśmy możliwości obejrzenia budynku wewnątrz, prócz sieni i korytarzy. Za to do woli mogliśmy oglądać piękną trójskrzydłową fasadę oraz park przypałacowy z efektowną fontanną. Park książęcy to dawny zwierzyniec von Wallensteina ukształtowany w XIX w.

Wieża rozebranego kościoła ewangelickiego w Żaganiu
Wieża rozebranego kościoła ewangelickiego w Żaganiu

Gdy doszliśmy do końca parku, zobaczyliśmy niezwykle atrakcyjny neogotycki zespół szpitalny św. Doroty z XIX w. z kościołem św. Krzyża, w którym po remoncie planowane jest ulokowanie Szkoły Muzycznej. Wracając Szprotawską doszliśmy do bardzo ładnego i zadbanego Pałacyku Administracji Książęcej z końca XVIII w., a dziś Sądu Rejonowego.  Stąd przeszliśmy na Plac Słowiański z ładną fontanną pośrodku i efektownym klasycystycznym Pałacem Wdowim. Tuż obok Placu stoi olbrzymie dawne kolegium jezuickie z XVII w. z gotyckim kościołem św. Piotra i Pawła. Idąc ulicą Słowackiego, a później Keplera dotarliśmy do dwóch kościołów: późnobarokowego kościoła Św. Ducha i maleńkiego kościoła polsko-katolickiego Podwyższenia Krzyża. Już z daleka widzieliśmy wysoką wieżę pozostałą po kościele ewangelickim p.w. Trójcy Świętej zwanym kościołem łaski, a rozebranym niestety w 1965 r. Obecnie jest to wieża widokowa o wysokości 84 m, a na jej parterze znajduje się mauzoleum książęce i zejście do krypty. Nam nie udało się dostać na wieżę choć zgodnie z informacją na drzwiach powinna być otwarta…

Kaplica Bożego Grobu w Żaganiu
Kaplica Bożego Grobu w Żaganiu

Minąwszy malutki pałacyk, a raczej willę fabrykanta na ulicy Jana Pawła II ruszyliśmy do nieco oddalonego od centrum kościoła p.w. Nawiedzenia NMP z XV w., przebudowanego w stylu barokowym. Co ciekawe, obok znajduje się naprawdę ciekawa kaplica Bożego Grobu, która jest XVI-wieczną wierną kopią kaplicy Grobu Chrystusowego w Jerozolimie. W Europie znajdują się tylko dwie takie kaplice, druga w niemieckim Görlitz. Wracając, doszliśmy do pominiętego wcześniej, olbrzymiego zespołu poklasztornego augustianów, który powstał w połowie XIV w. z rozbudowy zamku przekazanego zakonnikom przez księcia Konrada. Dzisiejsza postać to efekt licznych przebudów, aż do obecnej postaci barokowej.

Kamienice na rynku w Żaganiu
Kamienice na rynku w Żaganiu

Przy odrobinie szczęścia (my go nie mieliśmy), zwiedzić można cele zakonników, kapitularz, bibliotekę oraz kaplicę. Stąd już niedaleko było na Rynek z Ratuszem stylizowanym na neorenesansowy Palazzo Vecchio we Florencji. Dodatkowo w północnej pierzei rynku stoją naprawdę ładne barokowe kamienice, natomiast w południowej renesansowe na zrębach gotyckich. Była naprawdę ładna pogoda, więc nie odmówiliśmy sobie przyjemności zjedzenia lodów siedząc przy fontannie na Placu Słowiańskim 🙂

Pałac Promnitzów w Żarach
Pałac Promnitzów w Żarach

Żary – Zaparkowaliśmy na ulicy Ratuszowej w Żarach i poszliśmy wprost na Rynek z ładnym zabytkowym ratuszem pochodzącym z XIV-XVI w. i wielokrotnie przebudowywanym. Był to 1 maja, więc na Rynku odbywał się festyn, dzieciaki bawiły się na przygotowanych dla nich dmuchańcach, a dorośli korzystali z kiermaszu i czekali na jakiś koncert. Na ulicy Chrobrego w Informacji Turystycznej dostaliśmy podręczną mapkę i poszliśmy w kierunku zamku oraz pałacu, które stoją tuż obok siebie. Niestety obie budowle mimo, że są w całości, są mocno zdewastowane i pilnie wymagają inwestora.

Zamek Dewinów-Packów w Żarach
Zamek Dewinów-Packów w Żarach

Minimalne prace zabezpieczające dachy zostały wykonane, ale poza tym nic więcej. Po lewej stronie zobaczyliśmy zamek rycerski rodziny Dewinów-Packów z początków XIII r., który został rozbudowany przez Bibersteinów do dzisiejszej postaci renesansowej. Zamek posiada wysoką, barokową wieżę, a po kongresie wiedeńskim stał się własnością państwa pruskiego i służył jako więzienie. Przed II Wojną Światową w budynku utworzono muzeum, ale niestety w czasie wojny zbiory przepadły, a zamek został poważnie uszkodzony. Do 1990 r. prowadzono prace konserwatorskie, a obecnie jest własnością prywatną. Z kolei po prawej stoi pałac Promnitzów, który został zbudowany  na terenie podzamcza na początku XVIII w. w stylu barokowym. Częstymi gośćmi pałacu byli królowie polscy i elektorzy sascy: August II Mocny i August III.

Kościół farny p.w. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Żarach
Kościół farny p.w. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Żarach

Po wojnie było tu starostwo powiatowe, a później rozpoczęto prace konserwatorskie, których nigdy nie ukończono. Stąd udaliśmy się do geometrycznego parku przypałacowego z XVIII w. utworzonego przez rodzinę Promnitz jako ogród zabaw. Niedawno park zrewitalizowano i dziś jest miejscem spacerowym oraz zabaw dla dzieci. Tuż obok parku znajduje się kościół św. św. Piotra i Pawła, świątynia romańsko-gotycka zbudowana z kamienia polnego pod koniec XIII w., malutka i ładna. Po przeciwnej stronie alei Jana Pawła II widać pozostałości XV-wiecznego murowanego systemu obronnego Żar, ze stojącą nieco dalej wieżą obronną Bramy Dolnej z kamieni polnych o murach przekraczających 2 m. A tuż obok znajduje się kościół farny p.w. Najświętszego Serca Pana Jezusa z początku XV w. w stylu gotyckim, zbudowany na miejscu romańskiej świątyni, której relikty można odnaleźć.

Fontanna na ulicy Chrobrego w Żarach
Fontanna na ulicy Chrobrego w Żarach

Ponoć (kościół był zamknięty, więc nie mogliśmy sprawdzić) przy wejściu do nawy bocznej znaleźć można odciski kciuka, którymi potwierdzano transakcje, przysięgając na Trójcę Świętą, a także w ten sposób proszono o wstawiennictwo za nieobecnych i ważne przedsięwzięcia. Stąd właśnie wzięło się powiedzenie „trzymać za kogoś kciuk”, a w języku niemieckim dosłownie odciskać. Obok stoi kolejna wieża z systemu umocnień miasta, pełniąca funkcję dzwonnicy kościoła farnego. Zgłodnieliśmy, więc postanowiliśmy odszukać jakąś interesującą restaurację i trafiliśmy do Studni Smaku na Rynku, gdzie zjedliśmy smaczny gulasz z dzika (23 zł za porcję), a do tego kluski śląskie (6 zł za porcję) i bukiet surówek (8 zł). Bardzo smacznie, można powiedzieć kuchnia domowa.

Wieża głodowa, pozostałość zamku w Przewozie
Wieża głodowa, pozostałość zamku w Przewozie

Przewóz – Wieża w Przewozie zwana głodową to pozostałość zamku książąt głogowskich wybudowanego prawdopodobnie pod koniec XIII lub XIV w. nad Nysą Łużycką. Wieża ma 22 m wysokości i mur o grubości 3,85 m oraz wejście na wysokości 6 m, a jej nazwa wzięła się od księcia żagańskiego Baltazara, który został w wieży uwięziony i zagłodzony przez własnego brata Jana. Zamek został zniszczony w czasie wojny 30-letniej. Do zamku położonego w parku najłatwiej trafić skręcając w ulicę Parkową na końcu miejscowości, przed przejściem granicznym na Nysie. Po niedługiej chwili dojeżdża się niemal pod samą wieżę ulokowaną na wzniesieniu. Mimo, że dawne wejście znajduje się wysoko nad ziemią, dziś do środka można wejść przez otwór „wydłubany” na samym dole.

Dąb Chrobry w Piotrowicach
Dąb Chrobry w Piotrowicach

Piotrowice – Do najstarszego dębu szypułkowego w Polsce wiedzie dobrze oznaczona tablicami polna droga. Dąb  Chrobry ma 760 lat, a jego pień mierzy aż 992 cm obwodu. W 2014 r. drzewo zostało podpalone przez wandala, ale na szczęście przeżyło i rok później wypuściło świeże liście. Możemy potwierdzić, że dąb nadal żyje, gdyż widzieliśmy, że wypuszcza nowe, tegoroczne liście. Mimo, że drzewo jest obecnie ogrodzone, to i tak robi duże wrażenie swoim ogromem. Co ciekawe żołędzie starego dębu zostały poświęcone w 2004 r. przez papieża Jana Pawła II, wyhodowano z nich 500 sadzonek i posadzono w całej Polsce jako tzw. dęby papieskie. Dodać musimy, że na naszych szlakach natrafiliśmy na niejeden dąb ze wspomnianej kolekcji.

Zamek w Witkowie
Zamek w Witkowie

Witków – W Witkowie stoi wybudowana około 1400 r. rycerska wieża mieszkalna, którą w XVI w. podwyższono oraz dobudowano budynek w oparciu o mur obwodowy. W XVIII w. właściciele opuścili warownię i przenieśli się do pobliskiego pałacu, a zamek stanowił pomieszczenia dla służby. Po 1945 r. budowlę upaństwowiono i stopniowo popadła w ruinę. Później zamek odbudowano na siedzibę Stacji Badawczej Muzeum Archeologicznego Środkowego Nadodrza, a obecnie jest to jak się wydaje, opuszczona własność prywatna. Zatrzymaliśmy się na terenie dawnego PGR-u, a zapewne wcześniej majątku ziemskiego i obok prywatnej posesji, przez dawną fosę weszliśmy na teren warowni. Całość jest zamknięta „na głucho” i sprawia dość przygnębiające wrażenie, choć w sumie jest to ciekawa budowla i w niezłym stanie.

02.05.2017 r.

Lubuskie Muzeum Wojskowe w Drzonowie
Lubuskie Muzeum Wojskowe w Drzonowie

Drzonów – W Drzonowie znajduje się niezwykłe Lubuskie Muzeum Wojskowe, w którym zaprezentowano ponad 100 egzemplarzy uzbrojenia na terenie parku, w którym znajdują się aż 32 drzewa pomnikowe. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od budynku, w którym zaprezentowano uzbrojenie oraz stroje bojowe od czasu średniowiecza po XX w. Wśród ekspozycji wyróżniała się wystawa poświęcona II Wojnie Światowej i uczestniczącym w niej Polakom na różnych frontach. Następnie wyszliśmy na zewnątrz , gdzie mogliśmy obejrzeć ogromną ilość najróżniejszej maści i wielkości pojazdów i sprzętów wojskowych. Czego tam nie było: kilkanaście samolotów, helikoptery, amfibie, pojazdy opancerzone, czołgi, najróżniejsze działa i armaty, rakiety, a nawet okopy i betonowe wartownie. Była to największa kolekcja militariów jaką dotąd widzieliśmy, a która musi robić wrażenie nawet na osobach mało zainteresowanych wojskowością.

Muzeum Etnograficzne w Ochli
Muzeum Etnograficzne w Ochli

Ochla – Muzeum Etnograficzne w Ochli prezentuje budownictwo ludowe z Łużyc Wschodnich, Zachodniej Wielkopolski, Dolnego Śląska, Środkowego Nadodrza, a także kulturę materialną przesiedleńców z kresów wschodnich i zagrodę z Bukowiny Rumuńskiej. W skansenie znajduje się 60 obiektów podzielonych na dwie części: muzeum oraz komercyjną z karczmą, noclegami i salami do wynajęcia. Przy wejściu znajduje się staw będący łowiskiem, a przy nim smażalnia, w której można zjeść złowioną przez siebie rybę. Obejrzeliśmy skansen, w którym otwarte były do zwiedzania niemal wszystkie obiekty, choć wejścia do poszczególnych pomieszczeń broniły kraty. Najciekawszym budynkiem była wieża winiarska, w której produkowano ten szlachetny trunek wraz z piwnicą i winnicą. Zaskoczyło nas to, że w skansenie dwie zagrody są nadal zamieszkane…

Stary Rynek w Zielonej Górze
Stary Rynek w Zielonej Górze

Zielona Góra – Zaparkowaliśmy przy centrum handlowym Focus Mall skąd jest bardzo blisko do najciekawszych miejsc w Zielonej Górze. Poszliśmy wprost na Stary Rynek mijając po drodze Wieżę Łaziebną zwaną Głodową pochodzącą z końca XV w., będącą najlepiej zachowaną częścią fortyfikacji miejskich Zielonej Góry. Wieża ma wysokość 35 m, jest gotycka i zwieńczona barokowym hełmem, a nazwę zawdzięcza pobliskiej łaźni publicznej oraz roli miejskiego więzienia. To właśnie tu w latach 1665 – 1669 osądzono kilkanaście kobiet o czary, a następnie spalono na stosie. Doszliśmy do Ratusza Miejskiego zbudowanego w XV w., który wielokrotnie płonął, był odbudowywany oraz rozbudowywany. Dziś elewacja ratusza jest klasycystyczna ze strzelistą wieżą odchyloną od pionu. Przy okazji obejrzeliśmy też całkiem ładne kamienice na Starym Rynku.

Kościół Matki Boskiej Częstochowskiej w Zielonej Górze
Kościół Matki Boskiej Częstochowskiej w Zielonej Górze

Następnie ulicą Kościelną dotarliśmy do konkatedry pw. św. Jadwigi z II połowy XIII w., która jest najstarszym zabytkiem sakralnym miasta. Wnętrze konkatedry sprawia bardzo miłe wrażenie, zapewne dzięki ciepłym kolorom ścian. Wróciliśmy na Rynek i skierowaliśmy się ulicą Żeromskiego do bardzo ciekawego kościoła p.w. Matki Boskiej Częstochowskiej o konstrukcji szachulcowej na planie krzyża greckiego. Kościół pochodzi z połowy XVIII w., a wewnątrz znajdują się trzy kondygnacje balkonów wspartych na słupach, czego nie udało nam się niestety zobaczyć, bo był zamknięty „na cztery spusty”. Tuż obok stoi Filharmonia Zielonogórska, która jest ładnym budynkiem z 1900 r., w którym do dziś występują najwybitniejsi muzycy z Polski i zagranicy. Przeszliśmy aleją Niepodległości oglądając przeróżne ładne budynki, których jest tam wiele, aż doszliśmy do fontanny i pomnika na placu Bohaterów, gdzie skręciliśmy w Bankową, aby dojść do zielonogórskiej Palmiarni na szczycie Winnego Wzgórza. Palmiarnia otoczona jest winnicami oraz parkiem, a jej dzisiejszy wygląd to efekt niedawnej rozbudowy Domku Winiarza i stojących obok szklarni.

Palmiarnia w Zielonej Górze
Palmiarnia w Zielonej Górze

Wewnątrz Palmiarni znajduje się restauracja, kawiarnia oraz tarasy widokowe pozwalające na podziwianie z różnych poziomów egzotycznej roślinności, w tym wysokich palm. Nie zdecydowaliśmy się na obiad wśród bujnej zieleni, za to ruszyliśmy z powrotem na Stary Rynek, gdzie na ulicy Mariackiej w Pizzerii Gioconda zamówiliśmy Gnocchi Gorgonzola ze szpinakiem, sosem śmietanowym, suszonymi pomidorami i serem gorgonzola (21,90 zł za porcję). Danie było pyszne, ale musieliśmy strasznie długo na nie czekać, tym dłużej, że za pierwszym podejściem kelner przyniósł nam zupełnie inne danie… No cóż bywa, na szczęście warto było czekać 🙂 Mieliśmy jeszcze trochę czasu, więc postanowiliśmy podjechać do zielonogórskiego aquaparku. Od wejścia do środka odstraszyły nas setki samochodów stojących na parkingu, w końcu był długi weekend…

03.05.2017 r.

Rynek w Bytomiu Odrzańskim
Rynek w Bytomiu Odrzańskim

Bytom Odrzański – Pierwsze swoje kroki skierowaliśmy do miejsca, w którym stał niegdyś zamek z końca XIII w., zbudowany przez księcia głogowskiego Konrada II i zastąpiony później warownią czeskiego króla Karola IV.

Krzyż pokutny na kościele Św. Hieronima w Bytomiu Odrzańskim
Krzyż pokutny na kościele Św. Hieronima w Bytomiu Odrzańskim

Zamek został zniszczony w XVII w.  podczas wojny 30-letniej, a na jego miejscu powstała nowożytna rezydencja obronna, którą zniszczono w 1945 r. i całkowicie rozebrano. Dziś na ulicy Kościelnej jest szkoła i boisko… Kawałek dalej stoi opuszczony kościół ewangelicki z połowy XVIII w. w stylu barokowym. Co  ciekawe kościół posiada wcześniejszy portal renesansowy przeniesiony z budynku gimnazjum. Wnętrze posiada dwie kondygnacje balkonów, dzięki czemu mogło pomieścić aż 1200 osób co zobaczyć można jedynie przez szpary w drzwiach. Od 1945 r. kościół jest nieczynny. Jeżdżąc po terenach zwanych czasem „ziemiami odzyskanymi”, zauważyliśmy, że było tu mnóstwo kościołów ewangelickich, które obecnie bądź to popadły w ruinę, bądź też jeśli miały szczęście, zostały przejęte przez parafie rzymsko-katolickie. Taki stan rzeczy, to oczywiście efekt przesiedlenia ludności niemieckiej, która w znacznej części była wyznania ewangelickiego.

Hotel Pod Złotym Lwem w Bytomiu Odrzańskim
Hotel Pod Złotym Lwem w Bytomiu Odrzańskim

Tuż obok stoi kościół św. Hieronima, pierwotnie romański z XII w., jednakże przebudowany w XIV w. na świątynię gotycką. W ścianę wieży wmurowane są niezwykłe kamienne krzyże pokutne, na których wyryto także narzędzia zbrodni. Na koniec poszliśmy na Rynek, czyli zespół renesansowych i barokowych kamienic oraz ratusz z początku XVII w. Najciekawszą kamienicą jest Hotel Pod Złotym Lwem, barokowa kamienica uznawana za najładniejszą w mieście, aczkolwiek wiele innych budynków jest równie atrakcyjnych. Fontanna siusiającego chłopca to figurka postawiona na cześć Roberta Kocha wynalazcy szczepionki przeciwko gruźlicy.

Zamek w Siedlisku
Zamek w Siedlisku

Siedlisko – W Siedlisku znajduje się częściowo w ruinie, bastionowy zamek-pałac z końca XVI w., stopniowo rozbudowywany w XVII w. Budowla wzniesiona została w stylu renesansowym z cylindrycznymi wieżyczkami oraz okazałą kaplicą protestancką. W XIX w. całość została przebudowana w duchu neorenesansu i służyła właścicielom aż do końca II Wojny Światowej. Rosjanie po zajęciu zamku zaadaptowali go na szpital polowy, który opuścili całkowicie ogołocony z wyposażenia. Po wyjeździe Rosjan zamek spłonął, a ocalał tylko budynek bramny i część skrzydła z kaplicą. W latach 60-tych pałac odgruzowali harcerze, potem stał i niszczał aż do 2003 r. gdy gmina sprzedała go prywatnemu właścicielowi. Niestety dziś zamek jest całkowicie niedostępny, gdyż jest szczelnie ogrodzony i nie ma do niego wstępu. Nie mogliśmy się nawet zapoznać z jego stanem, gdyż dookoła biegnie wał i wysoki płot, który zasłania niemal wszystko…