Góry Świętokrzyskie

06-10.05.2002 r.

06.05.2002 r.

Zamek w Bykach
Zamek w Bykach

Byki – Pierwszym punktem naszej wycieczki był renesansowy zamek w Bykach (obecnie w granicach administracyjnych Piotrkowa Trybunalskiego), który jest zajmowany przez Ośrodek Doradztwa Rolniczego. Zamek zwany też pałacem Jaksów-Bykowskich pochodzi z XV w., jest nieźle zachowany, a teren wokół niego zadbany. Obeszliśmy zamek dookoła oglądając detale architektoniczne, z których rzucił nam się w oczy ozdobny balkon, ryzalit bramny z efektownym portalem oraz baszta na końcu długiego budynku.

Wieża mieszkalna zamku w Piotrkowie Trybunalskim
Wieża mieszkalna zamku w Piotrkowie Trybunalskim

Piotrków Trybunalski – Przy okazji szukania zamku z początku XVI w. zwiedziliśmy także miasto. Zaczęliśmy jednak od jedynego zachowanego budynku warowni, czyli czterokondygnacyjnej wieży mieszkalnej. Co ciekawe w pewnym okresie budynek pełnił funkcję cerkwi, a dziś mieści muzeum i zupełnie nie przypomina zamku. Przeszliśmy na rynek, na którym znajduje się pręgierz z 1578 r. wraz z kajdanami. Wygląda, jakby mógł być w każdej chwili ponownie wykorzystany 😉 Samo miasto jest zadbane i sprawia bardzo miłe wrażenie.

Sulejów – W Sulejowie obejrzeliśmy z zewnątrz okazałe opactwo cystersów oraz znajdujący się na jego terenie kościół romański p.w. Św. Tomasza Kantuaryjskiego.

Opactwo cystersów w Sulejowie
Opactwo cystersów w Sulejowie

Pospacerowaliśmy po rozległym terenie, na którym znajdują się ruiny budynków z różnych okresów. Do dziś zachował się XIII-wieczny kościół, budynek klasztorny przyklejony do kościoła, który pochodzi również z XIII w. oraz olbrzymi XVIII-wieczny kompleks ulokowany wzdłuż starszych murów. Weszliśmy do pięknego, gotyckiego krużganka i późnoromańskiego kapitularza, typowego dla klasztorów cysterskich, a potem wraz z jakąś pielgrzymką także do okazałego kościoła.

Zabytkowa fabryka narzędzi w Maleńcu
Zabytkowa fabryka narzędzi w Maleńcu

Maleniec – W Maleńcu znajdują się budynki XVIII–wiecznych zakładów metalowych, a dokładnie walcowni i hali produkcyjnej, gdzie produkowano narzędzia, w tym łopaty i gwoździe. Zakłady były czynne do lat 60-tych XX w. i nadal są uruchamiane latem przez studentów. Dziś jest tu Muzeum Techniki. W zakładzie, po którym oprowadziła nas przemiła pani mieszkająca nieopodal, zobaczyliśmy m. in. walcarkę i inne maszyny, napędzane największym czynnym do dziś kołem podobnym do młyńskiego, wprawianym w ruch przez wodę.


Sielpia Wielka – W Sielpi Wielkiej mieliśmy obejrzeć Muzeum Zagłębia Staropolskiego, ale okazało się, że w poniedziałki jest nieczynne, więc postanowiliśmy wrócić tu na koniec wyjazdu.

Huta w Samsonowie
Huta w Samsonowie

Samsonów – Na początek niespodzianka – urwał nam się tłumik, ale zanim pojechaliśmy do blacharza to obejrzeliśmy ruiny huty z XIX w. z wielkim piecem, wieżą wyciągową i magazynem rudy. Za płotem widać było resztki osiedla robotniczego. Wcześniej w tym miejscu przerabiano rudę w prymitywnych piecach zwanych dymarkami. Obiekt jest o tyle fajny, że można swobodnie chodzić po nim i wejść choćby do środka wielkiego pieca, czy też do innych budynków. Po zwiedzeniu huty namierzyliśmy blacharza w pobliskim Bartkowie, który zespawał nam tłumik i po dwóch godzinach mogliśmy wrócić na trasę 🙂

Dąb Bartek w Bartkowie
Dąb Bartek w Bartkowie

Bartków – Wstęp pod sam Dąb „Bartek” jest bezpłatny, natomiast musieliśmy zapłacić za parking. Jest to drzewo pomnikowe, które ma w obwodzie ponad 9 m (13,4 m przy ziemi) i niestety jest już w dużej mierze wyschnięte. Aby około 650-letni Bartek całkowicie się nie rozpadł, podpierają go żelazne słupy. Ścieżka wiodła dookoła olbrzymiego dębu, dzięki czemu mogliśmy obejrzeć go z każdej strony i ocenić jego ogrom. O Bartku wyczytaliśmy ciekawą legendę, że jakoby król Jan III Sobieski i Marysieńka ukryli w Bartku skarby. My nie znaleźliśmy ani jednego pierścionka, czy też monety 😉

Łagów – Na koniec udaliśmy się na nocleg w zarezerwowanym wcześniej gospodarstwie agroturystycznym w Łagowie. Pokój posiadał własną łazienkę oraz wspólny z drugim pokojem aneks kuchenny. Pod pokojami znajdował się pub, a nasz pokój był bardzo zadbany i wyremontowany. Wieczorem poszliśmy do ogrodu, a potem do pubu na piwo i rozmawialiśmy z właścicielem o okolicznych atrakcjach.

07.05.2002 r.

Pałac Biskupi w Kielcach
Pałac Biskupi w Kielcach

Kielce – Kielce zaczęliśmy od zwiedzenia katedry Wniebowzięcia NMP stojącej przy placu Maryi Panny. Początki świątyni sięgają XII w., a dziś jest to wczesnobarokowa trójnawowa bazylika z pięknym wnętrzem pokrytym freskami. Tuż obok stoi okazały i zadbany Pałac Biskupów Krakowskich z I połowy XVII w., a dziś Muzeum Narodowe. Z centrum pojechaliśmy do Rezerwatu „Kadzielnia”, który przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania i dostarczył nam przepięknych widoków, mimo, że w dużej mierze został stworzony ręką ludzką.

Rezerwat Kadzielnia w Kielcach
Rezerwat Kadzielnia w Kielcach

Rezerwat stanowi skaliste wzgórze oraz kamieniołom wapienia. Na terenie „Kadzielni” znajduje się wiele jaskiń, szczelin, okazały i wyjątkowo ciekawie położony amfiteatr na 5.000 widzów, pomnik bojowników o wyzwolenie narodowe i społeczne oraz jeziorko. Całość stanowi rezerwat geologiczny, po którym wyznaczone zostały ścieżki. Najpierw obejrzeliśmy całość z brzegów wyrobiska, po czym zeszliśmy w dół, aby obejrzeć amfiteatr, na którego teren nie udało nam się wejść. Przeszedłszy alejką postanowiliśmy wdrapać się na właściwe wzgórze Kadzielnia 295 m n.p.m., na którego szczycie znajduje się jaskinia, a raczej mały korytarz prowadzący do punktu widokowego. Nazwa wzgórza pochodzi od zbieranych na nim roślin, służących przygotowaniu kadzidła. Na koniec podeszliśmy do pomnika, a potem pojechaliśmy pod wzgórze Karczówka. Karczówka (340 m n.p.m.) to kolejny rezerwat, na którego szczycie znajduje się kościół św. Karola Boromeusza i klasztor pobernardyński. Prócz tego wśród drzew porastających wzgórze, zobaczyć można zagłębienia będące pozostałościami szybów górniczych, w których wydobywano rudę galeny, czyli siarczku ołowiu. Co ciekawe, na terenie rezerwatu odkryto około 3.000 takich szybów.

Jaskinia „Raj” – Na godzinę 12:45 mieliśmy zarezerwowane bilety do Jaskini „Raj”. Gdy odbieraliśmy bilety okazało się, że są wolne miejsca na wcześniejszą godzinę, weszliśmy więc już o 11:45. Wrażenia były niesamowite. Obejrzeliśmy przepiękne formy naciekowe o różnorodnych kształtach, o których opowiadał przewodnik. Trasa wiodła tunelem wydrążonym przez górników w namulisku naniesionym do jaskini przez wieki, a zawierającym kości wielu prehistorycznych zwierząt i ślady pobytu neandertalczyków. Jaskinia została odkryta przypadkowo przez uczniów technikum w latach 60-tych i od 1972 r. jest udostępniona do zwiedzania.

Zamek w Chęcinach
Zamek w Chęcinach

Chęciny – Już z daleka widać było charakterystyczną bryłę zamku w Chęcinach. Aby dostać się do warowni trzeba się troszkę wspiąć pod górę, za to w nagrodę można podziwiać ruiny bardzo interesującego zamku królewskiego z przełomu XIII i XIV w., zbudowanego na skalistym wzgórzu (367 m n.p.m.). Do dziś zachowały się dobrze mury obwodowe, fragmenty budynków oraz trzy wieże – dwie cylindryczne i czworoboczna oraz brama. Na jedną z wież cylindrycznych można było wejść i stąd podziwiać piękną panoramę okolicy z Tatrami w tle oraz zamek z góry.

Muzeum Wsi Kieleckiej w Tokarni
Muzeum Wsi Kieleckiej w Tokarni

Tokarnia – W Tokarni znajduje się skansen – Muzeum Wsi Kieleckiej. Na terenie tego rozległego parku etnograficznego zaczęliśmy od sektora małomiasteczkowego, w którym zobaczyliśmy świetnie wyposażoną aptekę i pracownię krawcowej. Następnie minęliśmy kościół, który był dopiero przygotowywany do zwiedzania i poszliśmy do warsztatu szewca. Stąd przeszliśmy do sektora terenów wyżynnych, z otwartą kuźnią i dużą zagrodą. W chałupie znajdowała się wystawa rzeźb lokalnego rzeźbiarza ludowego Jana Bernasiewicza, a wokół budynku ogród rzeźb. Zobaczyliśmy także warsztat stolarski, a przy okazji spróbowaliśmy kręcić żarnem. Idąc do wiatraka minęliśmy pasące się konie i mieliśmy w oddali piękny widok na zamek w Chęcinach.

Dwór w skansenie w Tokarni
Dwór w skansenie w Tokarni

Obejrzeliśmy wiatrak w środku, a potem przeszliśmy do okazałego i bogato wyposażonego dworu znajdującego się w sektorze dworsko-folwarcznym. Drugim obiektem był spichlerz z wystawą strojów ludowych. Przy tej okazji musimy nadmienić, że skansen był doskonale przygotowany do zwiedzania, gdyż większość obiektów była otwarta i znajdowali się w nich przewodnicy, którzy opowiadali wiele ciekawostek. W zagrodzie w sektorze świętokrzyskim obudziliśmy przewodnika, który spał w jednym z łóżek, najwyraźniej zmęczony skwarem dnia lub czymś nieco innym 😉 Sama zagroda tworzyła czworobok, gdyż pełniła również funkcję obronną. Obok stała chałupa zielarki z mnóstwem suszących się ziół oraz kierat konny. Wracając do Łagowa podziwialiśmy szosę wysadzaną modrzewiami, która stanowiła piękną nietypową aleję.

08.05.2002 r.

Mumia Jeremiego Wiśniowieckiego w klasztorze na Łysej Górze
Mumia Jeremiego Wiśniowieckiego w klasztorze na Łysej Górze

Święty Krzyż – Łysa Góra – Dzień zaczęliśmy w miejscowości Nowa Słupia skąd ruszyliśmy dobrze przygotowanym niebieskim szlakiem na Łysą Górę (594 m n.p.m.). Trud około godzinnego wejścia na górę wynagrodził nam efektowny klasztor ojców oblatów zwany Święty Krzyż od przechowywanej w nim relikwii z drzewa Krzyża Świętego. Wewnątrz zobaczyliśmy udostępnioną do zwiedzania kryptę grobową zawierającą prawdziwe mumie, w tym mumię uważaną niesłusznie za szczątki księcia Jeremiego Wiśniowieckiego oraz pochówki rodziny Oleśnickich, nieznanego powstańca i jednego z opatów. Nad ciałami wisiała wymowna sentencja: „Kim ty jesteś, tym ja byłem, kim ja jestem, ty na pewno będziesz.” Tuż nad kryptą znajduje się kaplica z relikwiami z drzewa Krzyża Świętego, ale można je zobaczyć wyłącznie podczas specjalnych okazji. 

Nowa Słupia – Po zejściu do Nowej Słupi weszliśmy do Muzeum Starożytnego Hutnictwa Świętokrzyskiego, w którym wyeksponowano piece dymarki sprzed około 2000 lat. Co roku odbywają się tu festyny, na których dokonywany jest wytop w identycznych piecach ja te na wystawie.

Stara Słupia – Góra Chełmowa – Dojechawszy do Starej Słupi dopytaliśmy się mieszkańców, gdzie należy wejść na Górę Chełmową.  Zostawiliśmy samochód pod opieką pewnego starszego pana, który ucieszył się, że choć przez chwilę będzie miał własny samochód i weszliśmy na górę (351 m n.p.m.). Góra Chełmowa jest porośnięta lasem, a wejście na nią to przyjemny spacer. Charakteryzuje się ona największym w Polsce stanowiskiem modrzewia oraz niezwykłą ilością mrowisk, których jest tu aż pięćset!

Ruiny zamku w Bodzentynie
Ruiny zamku w Bodzentynie

Bodzentyn – W Bodzentynie trafiliśmy na odpust, więc na ruinach zamku z II połowy XIV w. przebywało wiele osób. Dopóki zabytku nie objęto ochroną, mieszkańcy wykorzystywali pozostałości warowni jako darmowy budulec. Mimo to, ruiny są dość okazałe, zachowały się ściany do wysokości drugiego piętra, piwnice, do których można swobodnie wejść i brama.

W drodze na Łysicę
W drodze na Łysicę

Święta Katarzyna – Łysica – Ze Świętej Katarzyny wyruszyliśmy na najwyższy szczyt Gór Świętokrzyskich, czyli Łysicę (612 m n.p.m.). Podejście czerwonym szlakiem wiodło po kamieniach i było trudniejsze niż na poprzednie góry. Na początku szlaku znajdowała się drewniana kaplica i cudowne źródełko Św. Franciszka. Po drodze mijaliśmy gołoborza, czyli fragmenty góry pokryte głazami. Sam szczyt składa się z dwóch wierzchołków: wschodniego, zwanego Skałą Agaty lub Zamczyskiem i zachodniego, będącego najwyższym miejscem góry.

Łagów – Od gospodarzy dowiedzieliśmy się, że w Łagowie znajduje się Jaskinia Zbójecka o długości około 160 m. Podjechaliśmy tak daleko jak się dało, bo dalej drogę zabrała powódź. Zostawiliśmy samochód na prywatnej posesji i poszliśmy pieszo do groty. W jaskini zobaczyliśmy podobne formy krasowe jak w Jaskini Raj, lecz dużo mniej okazałe i mocno zdewastowane. Do jaskini jest swobodny dostęp i warto poświęcić chwilę na obejrzenie jej w samotności. Ciekawostką jest to, że legendarnym właścicielem groty jest Zbój Madej. Podczas naszego pobytu, nie mieliśmy jednak okazji go poznać 🙂

09.05.2002 r.

Rembów – Ledwo znaleźliśmy nikłe resztki zamku rycerskiego z I połowy XIV w. w Rembowie, choć cały czas krążyliśmy w jego pobliżu. Okazało się, że podejście jest bardzo strome, a ruiny niezbyt okazałe. Zachowały się tylko fragmenty murów zewnętrznych i fundamenty budynków.

Brama Krakowska w Szydłowie
Brama Krakowska w Szydłowie

Szydłów – Będąc w Szydłowie popełniliśmy duży błąd, uznając piękną Bramę Krakowską za bramę zamkową, gdy tymczasem jest to element obwarowań miejskich. Poszliśmy w prawo, w kierunku kościoła Św. Władysława zamiast w lewo do ruin zamku królewskiego z XIV w. znajdujących się w obrębie murów miejskich. Poza tym nie obejrzeliśmy również innych atrakcyjnych budynków w Szydłowie (skarbczyka i synagogi). Błąd ten wyniknął z braku doświadczenia i dobrych informacji, gdyż w Internecie nie można było w tym czasie wiele wyczytać o zamkach w Polsce… Szydłów uważamy za miejsce, które musimy powtórzyć na naszych szlakach.

Zamek w Kurozwękach
Zamek w Kurozwękach

Kurozwęki – Podczas naszego pobytu w Kurozwękach trwały prace remontowe wykonywane przez potomków dawnych właścicieli, mające na celu przywrócenie świetności zamkowi z II połowy XIV w. Mogliśmy wówczas obejrzeć częściowo pięknie odnowioną fasadę, obejść zamek dookoła przyglądając się jego bryle, zobaczyć wyraźnie zaznaczoną, choć suchą fosę zamkową, a przede wszystkim stanąć oko w oko ze stadem bizonów. Dziś zamek oferuje naprawdę wiele atrakcji i jest wspaniale odnowiony, działa w nim hotel, organizowane są safari do bizonów, wycieczki z przewodnikiem po zamku i jego lochach oraz corocznie przygotowywany jest niezwykły, tematyczny labirynt z konopi lub kukurydzy. Zamek w Kurozwękach to doskonały przykład tego jak przez ostatnie kilkanaście lat zmieniła się Polska. To kolejne miejsce, do którego koniecznie musimy wrócić!

Pozostałości zamku w Rytwianach
Pozostałości zamku w Rytwianach

Rytwiany – W Rytwianach z ceglanego zamku z połowy XIV w. zachował się tylko narożnik budynku oraz słabo widoczne fundamenty, stojący obecnie na ładnie utrzymanym terenie przypominającym park.

Ujazd – Z szosy podziwialiśmy imponującą bryłę bastionowego zamku z I połowy XVII w. w Ujeździe. Warownia nazywana Krzyżtopór, czego wizualizacją jest krzyż i topór umieszczone po obu stronach bramy wejściowej, została zbudowana przez Ossolińskich w stylu włoskim jako palazzo in fortezza na planie pięcioboku. Zamek robi niesamowite wrażenie, a to dlatego, że można zajrzeć w każdy jego zakątek i podziwiać jego ogrom.

Zamek Krzyżtopór w Ujeździe
Zamek Krzyżtopór w Ujeździe

Co ciekawe zamek posiadał tyle okien co dni w roku, tyle komnat ile tygodni, tyle sal ile miesięcy oraz cztery wieże symbolizujące pory roku, wielkie akwarium, a w stajniach lustra i marmurowe żłoby. Penetrowaliśmy różne poziomy, weszliśmy do piwnic, w których doskonale zachowały się sklepienia kolebkowe oraz na pierwszą kondygnację. Potem wyszliśmy na zewnątrz, aby lepiej obejrzeć mury i zajrzeć do ośmiobocznej wieży. Wróciwszy do środka podziwialiśmy liczne detale architektoniczne, okrągłe, owalne i łukowate okna, weszliśmy do wieży, w której napotkaliśmy wycieczkę szkolną, która miała dużo zabawy w zupełnie ciemnych korytarzach i przejściach. Od samego początku uznaliśmy, że zamek w Ujeździe to jedna z najciekawszych warowni, które zachowały się w Polsce i mimo, że widzieliśmy od tego czasu bardzo dużo zamków, to swego zdania nie zmieniamy 🙂

Konary – Resztki ruin XIII-wiecznego zamku rycerskiego rodu Konarskich w Konarach znajdują się na prywatnym polu.

Most pozostały z zamku w Ossolinie
Most pozostały z zamku w Ossolinie

Zachowały się tu nikłe pozostałości murów przyziemia oraz łatwo dostępne piwnice. Idąc w poszukiwaniu zamku musieliśmy minąć kilka krów i jednego byka, które patrzyły na nas nader podejrzliwie 🙂

Ossolin – W Ossolinie nie trudno jest znaleźć zamek z XVII w., a właściwie most łączący dawniej dwie części zamku, przerzucony między dwoma wzgórzami. Na jednym stał właściwy zamek, a na drugim przedzamcze z zabudowaniami gospodarczymi. Do dziś oprócz mostu zachował się kawałek bramy i nikłe fundamenty. Taki stan jest efektem wysadzenia zamku na początku XIX w. przez ówczesnego dziedzica w poszukiwaniu rzekomych skarbów…

Ruiny zamku w Międzygórzu
Ruiny zamku w Międzygórzu

Międzygórz – Aby dostać się do zamku pochodzącego prawdopodobnie z II połowy XVI w. musieliśmy przejść przez prywatną posesję, przeskoczyć przez strumyk i wejść pod górę. Było warto, gdyż z warowni zachowały się ściany budynku do wysokości drugiej kondygnacji oraz skromniejsze pozostałości wokół. Zamek zbudowany był z piaskowca i cegły w stylu renesansowym. Ruiny są dość zarośnięte, ale znacznie ciekawsze od dwóch poprzednich i warto zadać sobie trud ich spenetrowania, mimo,  że z daleka wyglądają dość niepozornie.

Wieża zamku w Tudorowie
Wieża zamku w Tudorowie

Tudorów – W Tudorowie z XIV-wiecznego zamku rycerskiego zachowała się wieża mieszkalno-obronna, dziś o wysokości 20 m oraz resztki mostu zwodzonego. Próbowaliśmy dostać się do środka wieży, ale oba wejścia zamknięte były na „cztery spusty”.

Nietulisko Duże – W Nietulisku Znajdują się ruiny walcowni, w której w czasach świetności pracowało nawet 150 osób, a która produkowała wówczas aż 4.800 ton żelaza walcowanego rocznie. Co ciekawe całość zasilana była wodą doprowadzaną do fabryki specjalnym kanałem, a do jej upadku przyczyniała się także woda, czyli powódź w 1903 r. Do dziś zachował historyczny układ wodny oraz odcinek kanału żeglugowo-spławnego. Wstęp na teren ruin był swobodny, a zabudowania bez problemów dostępne, gdyż obiekt znajdował się na terenie szkoły.

Opactwo cystersów w Wąchocku
Opactwo cystersów w Wąchocku

Wąchock – W Wąchocku znajduje się klasztor ojców cystersów z 1179 r. i jest to jeden z najpiękniejszych zabytków romańskich w Polsce. Zwiedzanie zaczęliśmy dołączając do ukraińskiej wycieczki, z którą zobaczyliśmy muzeum militariów oraz bardzo ozdobny wewnątrz, pokryty licznymi freskami kościół romański. Chwilę później mieliśmy już prywatnego przewodnika – brata Mariana, który oprowadzał nas dwie godziny opowiadając szczegółowo, lecz nie zawsze wyraźnie, z uwagi na duże braki w uzębieniu 😉 Przesympatyczny braciszek zaprowadził nas w miejsca zwykle nie pokazywane turystom, a nawet proponował masaże kręgosłupa, w których się ponoć specjalizował. Obejrzeliśmy krużganki, kapitularz, fraternię, karcer, refektarz, wiele płyt nagrobnych. Przeszliśmy także do wirydarza, czyli wewnętrznego ogrodu okolonego budynkami opactwa.  Zwiedzanie zakończyliśmy obietnicą pozdrowienia ojca Tadeusza z Torunia, którego niezwykle cenił brat Marian. No cóż, do dziś nie spełniliśmy tej obietnicy…

10.05.2002 r.

Maleszowa – W Maleszowej ruiny barokowego zamku Krasińskich z XVII w. stoją bezpośrednio przy drodze za ogrodzeniem. Podczas naszego pobytu, nie udało nam się wejść za płot i bliżej przyjrzeć się ruinom tego zamku oraz pozostałościom starszej budowli ulokowanej nieopodal na niewielkiej wysepce zwanej Żurawim Gniazdem. Być może kiedyś tu wrócimy…

Zamek w Sobkowie
Zamek w Sobkowie

Sobków – W Sobkowie spodziewaliśmy się nikłych ruin, a zastaliśmy całe budynki, wieże, mury obwodowe, co więcej nadal trwała odbudowa zamku z XVI w., będącego siedzibą szlachecką. Podczas naszego pobytu odnowione było już skrzydło północne z bramą wjazdową i dwiema niewielkimi wieżami oraz część innych zabudowań. Dziś odbudowanych jest znacznie więcej budynków, a w ruinie pozostała jedynie centralnie położona barokowo-klasycystyczna willa z początku XVIII w. z efektownym portalem z kolumnami.

Ruiny zamku w Mokrsku Górnym
Ruiny zamku w Mokrsku Górnym

Obecnie na terenie zamku znajduje się hotel z restauracją organizujący różne imprezy okolicznościowe oraz ośrodek jazdy konnej.

Mokrsko Górne – Kolejnym naszym celem były położone niedaleko Sobkowa, a dokładnie po drugiej stronie rzeki Nidy, ruiny zamku z drugiej połowy XIV w. w Mokrsku Górnym. Musieliśmy przedostać się przez mocno zarośniętą i podmokłą łąkę, aby dotrzeć do widocznych już z daleka ruin budynków, a konkretnie fragmentów skrzydła zachodniego i narożnika murów obwodowych. Po całych ruinach mogliśmy swobodnie się poruszać, zajrzeć do piwnic, a jedynym mieszkańcem zamku był bocian.

Dworek Henryka Sienkiewicza w Oblęgorku
Dworek Henryka Sienkiewicza w Oblęgorku

Oblęgorek – Kolejny zabytek był zupełnie innego typu, gdyż wybraliśmy się do słynnego dworku Henryka Sienkiewicza w Oblęgorku, który został mu podarowany przez naród z okazji 25-lecia pracy literackiej. W dworku utworzono muzeum pisarza, a wewnątrz znajdują  się meble używane przez Sienkiewicza oraz wiele pamiątek, które dostawał od ludzi lub przywoził z podróży. Na górze dworku znajdują się jego dzieła przetłumaczone na różne języki. Do muzeum prowadzi piękna aleja lipowa.  W muzeum nie wolno filmować, ani robić zdjęć.

Muzeum Zagłębia Staropolskiego w Sielpi Wielkiej
Muzeum Zagłębia Staropolskiego w Sielpi Wielkiej

Sielpia Wielka – Jadąc do domu zrobiliśmy drugie podejście, aby dostać się do Muzeum Zagłębia Staropolskiego w Sielpi Wielkiej. Placówka znajduje się w zespole XIX-wiecznej walcowni i pudlingarnii (zakładu oczyszczania surówki żelaznej) wraz z osiedlem fabrycznym. Obejrzeć tutaj można było najstarszą zachowaną w Polsce maszynę parową, 8-metrowe żeliwne koło napędowe, około 30 maszyn metalurgicznych, narzędzia i wiele wyrobów metalowych,  a w innym budynku znajdowały się także dwa zabytkowe automobile.